MIĘDZYNARODOWY UNIWERSYTET WŁÓCZĘGÓW I TURYSTÓW


SKANSEN SŁOWIŃCÓW W KLUKACH
oprac. Ziellona
Notka o skansenie

Lokalizacja:
52°3'32"N 19°12'13"E

Kluki znajdują się nad jeziorem Łebsko. Jadąc z Łeby w kierunku Słupska, drogą nr 213, należy skręcić w lokalna drogę na północ. Należy pamiętać, ze drogi lokalne nad jeziorem Łebsko często nie mają asfaltu. Skansen jest dość dobrze oznaczony - zaufajcie znakom.

Skansen znajduje się w centrum wsi, niedaleko cmentarza

  • A gdzież te Kluki?
    Zobacz mapę

  • Kluki w Wikimapii

  • Dane teleadresowe:
    Dane teleadresowe:

    Kierownik Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach Henryk Soja
    Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach
    Kluki 27 76-214 Smołdzino
    tel. +48 (59) 846-30-20 fax. (59) 832-66-00
    e-mail: muzeum@muzeumkluki.pl Strona WWW

    Informacje praktyczne:
    Inne informacje:


    Poza sezonem muzeum jest czynne codziennie w godzinach od 9.00 do 15.00

    W sezonie: od 9.00 do 18.00 z wyj. poniedziałków (w pon. od 9.00 do 15.00 - czynna tylko 1 zagroda)

    Muzeum jest nieczynne w dniach: 1.01, 1.11, 25.12, 1 dzień Świąt Wielkanocnych
  • Cennik
  • Godziny otwarcia
  • Wystawy czasowe


  • W temacie:

    * Sztorm na Bałtyku
    * Skansen w Klukach
    * Dolina Słupi PK
    * Słowiński PN
    Chleb słowiński - przepis:
    Żytnią mąkę, mleko i drożdże wrzucamy do garnka i kręcimy łyżką aż mieszanina stanie się pulchna. Odstawiamy na tydzień aż zrobi się zakwas. Po tygodniu przekładamy zakwas do dzieży i dajemy kartofli gotowanych i zmielonych tyle ile trzeba dla przewidzianej liczby bochnów. Potem dajemy ukwaszone mleko, wodę, sól i kminek, który jest charakterystycznym składnikiem słowińskiego chleba. Wszystko dobrze mieszamy i rozczyn zostawiamy w dzieży do jutra.

    Następnie dodajemy drożdże rozprowadzone w mleku, wsypujemy mąki żytniej i pszennej tyle ile trzeba, dodajemy jeszcze soli lub nie dodajemy wcale, zależnie od smaku, i... wyrabiamy ciasto tak długo, aż zacznie odstawać od rąk i dzieży. Potem zostawiamy do wyrośnięcia na 3-4 godziny. Tymczasem w piecu chlebowym pali się już ogień i nagrzewa go. Z gorącego pieca wygarniamy żar, a palenisko myjemy zimną wodą.

    Jeszcze tylko posypiemy cegiełki mąką i... zabieramy się do formowania bochenków, które kolejno drewnianą łopatą wkładamy do pieca.

    Po dwóch godzinach chleb jest już wyrośnięty i rumiany... Nadaje się więc do wyjęcia.

    Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach powstało z myślą ratowania kultury materialnej dawnej ludności kaszubskiej, zwanej Słowińcami. Położenie Muzeum w środku funkcjonującej małej, wiejskiej społeczności, w centrum Parku Narodowego dodaje mu autentyczności i podkreśla symbiozę z otaczającą go przyrodą. Stare chałupy i zagrody tętnią życiem w trakcie licznych imprez folklorystycznych odtwarzających dawną kulturę, czas minionej epoki. Tysiące turystów i mieszkańców regionu przybywa do Muzeum na Czarne Wesele, główną imprezę otwierającą sezon.

    1. Zagroda Reimannów

    Zachowana in situ (w miejscu pierwotnej lokalizacji). Była pierwszą zagrodą muzealną, udostępnioną do zwiedzania w 1963 roku. Składa się z trzyrodzinnej chałupy i trzech budynków gospodarczych. Budynek mieszkalny zbudowano ok. 1850 roku, pierwotnie jako dwurodzinny, pod koniec XIX wieku został powiększony o jeszcze jedno mieszkanie. Wszystkie budynki posiadają konstrukcję szachulcową i dachy kryte trzciną.

    W chałupie prezentowane są obecnie materiały dydaktyczne związane z historią Słowińców, powstaniem i rozwojem wsi Kluki oraz procesem tworzenia się Muzeum Wsi Słowińskiej. Są to plansze, zdjęcia, rysunki, publikacje.

    W budynkach gospodarczych tej zagrody eksponowane są miejscowe techniki i rzemiosła, a także charakterystyczne dla ludności słowińskiej zajęcia.

    2. Magazyn Rybacki

    Jest to rekonstrukcja wykonana na wzór magazynów i wiat rybackich, które niegdyś budowano nad brzegiem jezior, w okolicach wsi rybackich. W Muzeum, ze względów wystawienniczych, magazyn usytuowano w ciągu wsi. Eksponowane są tu łodzie, sprzęt i narzędzia rybackie oraz sieci do połowu ryb. Obok wiaty stoi, zrobiony z przeciętej na pół łodzi, składzik na drobny sprzęt i kołowrót, zwany babą, do wyciągania niewodu spod lodu.

    3. Szałas Rybacki

    Występowały w całym pasie wybrzeża. Posiadały formę chałup z dwuspadowym dachem, dochodzącym do gruntu, krytym trzciną. Wewnątrz znajdowało się otwarte palenisko. Tego typu szałasy stanowiły schronienie i sezonowe miejsce pobytu dla rybaków poławiających na jeziorze Łebsko i Gardno oraz na Bałtyku. W okresie międzywojennym na jedną z bardziej znanych takich osad był Boleniec sezonowa osada rybacka położona na Mierzei Łebskiej. Z przekazów historycznych wiadomo, że znana już była w 1534 r. W osadzie na Boleńcu znajdowało się około pięciu chałup - szałasów. Od wczesnej wiosny do późnej jesieni zamieszkiwali w niej rybacy z Gardny Wielkiej, którzy odwiedzali swoje rodziny we wsi raz na dwa, trzy tygodnie. Jeszcze przed II wojną światową stały na Boleńcu szałasy należące do zespołu rybackiego "Starych", "Młodych" i "Nowych".

    4. Piwnica naziemna

    Zrekonstruowana piwnica naziemna znajduje się na tyłach zagrody Josta i Klicka. Piwnica naziemna służyła do przechowywania płodów rolnych takich jak ziemniaki, brukiew czy buraki. Stożkowata drewniana konstrukcja piwnicy pokryta jest trzciną i ustawiona na kole wyłożonym z polnych kamieni.

    5. Zagroda Josta i Klika

    Zachowana w miejscu pierwotnej lokalizacji. Jest typową zagrodą prezentującą gospodarkę rybacką, będącą niegdyś głównym źródłem utrzymania miejscowej ludności. Tworzy ją dwurodzinny budynek mieszkalny i mały budynek gospodarczy. Powstała w I połowie XIX wieku. Pod koniec XIX w. chałupę znacznie przebudowano: przy szczytach dostawiono sienie i kuchnie wraz z kominami, przy szczycie wschodnim dostawiono część inwentarską, od strony północnej zaś całą poszerzono. Duży strych służył do przechowywania zapasów siana i suszenia sieci rybackich.

    Rekonstrukcje wnętrz obydwu mieszkań prezentują stan z początku XX wieku i tworzą specyficzną dla ludności słowińskiej aurę tamtego okresu. Budujące wystawę przedmioty: meble, kufry, naczynia, kosze do noszenia ryb, niecki i przetaki, a nawet czapki i stare buty wyeksponowane są w taki sposób, by tworzyły całość, ogólne wrażenie zamieszkałej wciąż przez rybaków chaty.

    Elementem tej zagrody jest również piwnica naziemna i piec chlebowy. Konstrukcję pieca wykonano z cegły i obłożono gliną. Przed deszczem zabezpieczono trzciną. Służył dwóm rodzinom, a chleb pieczono w nim raz na dwa tygodnie po kilkanaście bochenków.

    6. Piec Chlebowy

    Znajduje się w miejscu pierwotnej lokalizacji tj. w tyle zgrody Josta i Klicka, w dużym oddaleniu od domu. Piec ceglany służył dwóm rodzinom. Wspólne użytkowanie pieca pozwalało zaoszczędzić opału. Chleb wypiekano w nim raz na dwa tygodnie, po kilkanaście bochenków jednocześnie.
    Charakterystyczne dla terenu Pomorza piece chlebowe budowane były z wypalanej cegły i posiadały kształt kopuły, która obłożona była z reguły grubą warstwą gliny. Całość przykryta była drewnianym daszkiem krytym papą. W biedniejszych wsiach zwykle jeden piec służył dwóm rodzinom. We wsiach zamożniejszych cała konstrukcja pieca mieściła się wewnątrz oddzielnego budynku, zwykle szkieletowego z dwuspadowym dachem krytym papą. Przy otworze paleniska pieca znajdowało się pomieszczenie na sprzęty i narzędzia służące do przygotowania i zarabiania ciasta oraz wypieku chleba. Na ziemi pomorskiej wypiekano z reguły z mąki żytniej z dodatkiem pszennej, /co uwarunkowane było zamożnością gospodarza/. Dodawano również gotowane ziemniaki, mające na celu przedłużenie świeżości pieczywa.

    Historia chleba:
    W XIX wieku chleb na terenie słowińskim wypiekano z mąki żytniej, jęczmiennej i owsianej. W latach 30. XX wieku podstawowym składnikiem chleba była już mąka żytnia. Źródła z tamtego okresu donoszą jednak: "Rzadko chleb składa się z czystej mąki żytniej, przeważnie zawiera on większą lub mniejszą domieszkę gotowanych ziemniaków." (Lorentz F.,Fischer A.,Lehr-Spławiński T., Kaszubi. Kultura ludowa i język, Toruń 1934, s. 57-58)

    Brak w nich jednak dokładnej recepty i metody produkcji chleba jedzonego przez Słowińców. Na początku lat 90. z pomocą przyszła pani Elfrida Schimanke, Słowinka mieszkająca w Izbicy nad jeziorem Łebsko, która sama do niedawna taki chleb wypiekała. Potwierdziła prawdziwość źródłowego zapisu dotyczącego stosowania gotowanych ziemniaków w wypieku chleba słowińskiego. Według też jej wiedzy, w połowie XX wieku mąkę żytnią w cieście chlebowym częściowo, w zależności od zamożności gospodarstw, zastępowano już mąką pszenną. Ta pierwsza według przekazu naszej respondentki stanowiła jednak przynajmniej 60% zawartości ciasta. Całość zaś przyrządzane na zakwasie i zarabiano zsiadłym mlekiem, dodając jeszcze kminek. Ciasto chlebowe zostawiano na 4-5 godzin w dzieży do wyrośnięcia. Bochenki zaś formowano bezpośrednio na drewnianej łopacie tuż przed włożeniem do pieca (specyfiką tego chleba jest to, że rośnie tylko raz). Chleb pieczono w ceglanym, wolno stojącym przy zagrodzie piecu, który często stanowił wspólną własność kilku gospodarstw. A "dla oszczędzenia paliwa pieką w nim kobiety w jednym dniu jedna po drugiej."( Lorentz F.,Fischer A.,Lehr-Spławiński T., Kaszubi. Kultura ludowa i język, Toruń 1934, s. 58).

    Chleb wg recepty pani Schimanke wypiekany jest w Muzeum Wsi Słowińskiej od 1993 roku. W każdą sobotę i niedzielę lipca i sierpnia i podczas każdej organizowanej w muzeum imprezy plenerowej można zaobserwować cały proces jego wypieku, od rozgrzewania pieca po wyjęcie z niego rumianych, pachnących bochnów. Wówczas jest też możliwość spróbowania tego chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem bądź świeżo ubitym w kierzance masłem.
    tekst: Gabryela Włodarska - Koszutowska, ze strony skansenu

    7. Chałupa Charlotty Klick

    Jest to najstarszy istniejący przykład budownictwa słowińskiego - zbudowana została w końcu XVIII wieku. Przeniesiona została ze wschodniej części wsi, z siedliszcza zwanego Dambowi. Jest to chałupa jednorodzinna z symetrycznym rozplanowaniem wnętrz. Zachowany jest tutaj stary system ogniowy typu komin-kuchnia, czyli tzw. czarna kuchnia umieszczona w kominie. Komin jest sztagowy, wyprowadzony tylko do poddasza, a w środku znajduje się otwarte palenisko, połączone otworem w ścianie komina z izbą. Tu znajduje się też palenisko do pieca umieszczonego w części południowej chałupy w ścianie między alkierzem a izbą. W części północnej nie ma układu ogniowego.

    W chałupie prezentujemy stałą wystawę Wokół kuchennego pieca, która dotyczy kuchni pomorskiej na przełomie XIX i XX wieku. Pokazuje ona elementy ówczesnego gospodarstwa domowego, to co wiąże się z ogniskiem domowym, przygotowaniem pokarmów i robieniem domowych zapasów.

    8. Chałupa z Żoruchowa

    Zbudowana w 1841 roku chałupa dwurodzinna. Charakteryzuje się symetrycznym rozplanowaniem wnętrz, ściana dzieląca mieszkania przebiega przez środek budynku, a wejścia do nich usytuowane są obok siebie. Komin, zbudowany z suszonej cegły, pełniący funkcję kuchni, wspólny jest dla obu mieszkań. W okresie międzywojennym budynek należał do rodziny Klotzów.

    W sezonie letnim, od maja do września, w chałupie organizowane są wystawy czasowe, przedstawiające zagadnienia kultury i sztuki ludowej i amatorskiej Pomorza i Polski. W ciągu ostatnich lat zaprezentowano wystawy.

    9. Zagroda Alberta Klucka

    Przeniesiona z Kluk Żeleskich. Obrazuje zmiany jakie zaszły w gospodarowaniu i urządzaniu wnętrz na terenach słowińskich w pierwszych dekadach XX wieku. Wówczas bowiem rozpoczęła się planowa melioracja łąk i pól otaczających jeziora Gardno i Łebsko, co przyczyniło się do rozwoju gospodarki rybacko-rolnej, a nawet rolno-rybackiej.

    Albert Klück kupił w 1921 roku starą chałupę w Pobłociu (gm. Główczyce), którą rozebrał i pobudował z niej nowy dom w Klukach Żeleskich. Zamieszkał w nim z rodziną w 1923r. (w 1933 r. założono instalację elektryczną). Kilka lat później postawiono budynek inwentarski mieszczący warsztat, kurnik, oborę z chlewem, stajnię i część stodólną. Podstawą utrzymania rodziny była uprawa ziemi, hodowla zwierząt i rybołówstwo jeziorne. Gospodarstwo liczyło ok. 20 ha ziemi, a żywy inwentarz stanowił koń, cztery krowy, świnie i drób. Jednorodzinna chałupa Alberta Klücka mieści kuchnię, sień, trzy izby i komorę.

    Aranżacja wystroju, sprzęt, narzędzia i ozdoby nawiązują do lat międzywojennych na wsi słowińskiej. Obecność niektórych przedmiotów wskazuje na zachodzące tu zmiany związane z rozwojem rolnictwa (masielnica, centryfuga, serownica, szatkownica do kapusty) i postępem technicznym ( radio, maszyna do szycia, barometr). Wyeksponowane we wnętrzach budynków gospodarczych i inwentarskich przedmioty pokazano w funkcjonalnym układzie, tak by same mówiły o swoim zastosowaniu i często zmyślnej, acz prostej konstrukcji.

    Wnętrza budynków i otoczenie zagrody urządzone są zgodnie z relacją potomków Alberta Klücka, którzy w roku 1970 wyjechali wraz z seniorem do Niemiec.

    Czarne Wesele:
    Istnienie w Klukach, aż do rozpoczęcia drugiej wojny światowej, mocno zakorzenionej tradycji wspólnego kopania torfu zwanego Czarnym Weselem (Schwarze Hochzeit) stało się pretekstem do zorganizowania pierwszej imprezy plenerowej w MWS.

    Kopanie torfu rozpoczynało się corocznie w pierwszych dniach maja. Termin ten miał uzasadnienie ze względu na specyfikę terenu - bardzo podmokłego i bagnistego. W maju poziom wód gruntowych był na tyle niski, by można było kopać; do jesieni natomiast pozostawało wystarczająco dużo czasu, żeby torf wysechł. Był to również termin dogodny dla rybaków, którzy stanowili większość wśród mieszkańców Kluk, jako że następowała wtedy przerwa w połowach. Kopanie torfu odbywało się na zasadzie wzajemnej pomocy wioskowej. W ciągu kolejnych dni jedni gospodarze pomagali drugim, aż po kilkunastu dniach ciężkiej pracy wszystkie gospodarstwa zaopatrzone były w wystarczającą na całą zimę ilość opału. Codzienna praca kończona była wspólnym biesiadowaniem. Tak jak mężczyźni wspólnie kopali torf, tak kobiety wspólnie przygotowywały posiłek - kolejno w różnych chatach. Najważniejszym daniem była jajecznica uznawana za posiłek świąteczny. Nie brakowało również napitków - głównie wódki i piwa. Ciężka codzienna praca odczuwana była w wioskowej społeczności jako rodzaj święta. Wspólna praca, wzajemna pomoc cementowały wiejską wspólnotę, dawały jej członkom poczucie przynależności do niej. Łączenie czasu pracy i świętowania miało swój wymiar symboliczny, właściwy dla społeczności tradycyjnych, ale również materialny - świętowanie i weselenie się było uzasadnione, zważywszy że torf był głównym materiałem opałowym i zgromadzenie odpowiedniej jego ilości gwarantowało przeżycie zimy. W tym kontekście zrozumiała staje się nazwa Czarne Wesele, kojarząca się raczej ze ślubem, uroczystością a nie z ciężką pracą.
    więcej informacji i propozycji imprez na stronie muzeum

    10. Zagroda Keitschikow

    Składa się z dwurodzinnej chałupy, stodoły, budynku inwentarskiego i pieca chlebowego. Chałupa pochodzi z połowy XIX wieku (pod koniec tegoż wieku rozbudowana została przy ścianach szczytowych). Budynek inwentarski zbudowano pod koniec XIX wieku, stodołę zaś w latach trzydziestych XX wieku. Zagroda stanowi kolejne ogniwo w łańcuchu rozwojowym wsi od gospodarki rybackiej do rolno-rybackiej.

    Stała ona niegdyś na podmokłych torfowiskach w kolonii Pawelke (ok. 2 km za wsią Kluki). Keitschikowie mieszkali w niej do 1962 roku. Żyło im się tutaj dostatnio: zawsze mieli świeże ryby, hodowali zwierzęta, spiżarnie mieli pełne przetworów, własnego masła, miodu, żurawin i borówek. Jednak ze względu na sytuację polityczną wyjechali do Niemiec. Domostwo po nich zajęli przesiedleńcy. Tych wygoniła stamtąd kolejna powódź.

    Zagrodę w latach dziewięćdziesiątych przeniesiono do skansenu i tu zrekonstruowano.

    Pokazano tu znamienny w dziejach Kluk moment "zderzenia kultur", jaki nastąpił po 1945roku, kiedy do wsi zaczęli napływać osadnicy z różnych regionów Polski, głównie zaś z Wileńszczyzny (70%). Wnieśli oni do zastanej kultury słowińskiej bagaż kulturowy przywieziony ze swoich rodzimych stron.

    Wnętrza mieszkań tej chałupy są zatem zderzeniem dwu światów, dwu jakże odmiennych i odległych kultur regionalnych: słowińskiej, z widocznymi już wówczas wpływami mieszczańskimi, i wileńskiej, z typowymi dla tamtego regionu mosiężnymi misami, stępami, samowarami, przedmiotami kultu religijnego.

    11. Zagroda Anny Kötsch

    Zagroda Anny Kötsch to zabytkowa zagroda in situ z połowy XIX wieku. W ramach projektu realizowanego dzięki środkom Unii Europejskiej w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego "Restrukturyzacja i Modernizacja Sektora Żywnościowego oraz Rozwój Obszarów Wiejskich", działanie "Odnowa wsi oraz zachowanie i ochrona dziedzictwa kulturowego" oraz dotacji pochodzącej z Promesy Ministra Kultury i z budżetu Województwa Pomorskiego została wyremontowana i zaadaptowana na "zagrodę edukacyjną". Jedno mieszkanie dwurodzinnej chałupy stanowi powierzchnię muzealną, która służy do organizowania zajęć pozwalających rozwinąć zainteresowanie przeszłością i tradycjami regionu. Drugie pomieszczenie zaadoptowane zostało na salę edukacyjną, przeznaczona do prowadzenia lekcji muzealnych, prelekcji, wykładów itp. Stodoła i obórka przynależne do tej zagrody stanowić będą powierzchnie muzealne przeznaczone na warsztat stolarsko-snycerski, pomieszczenia gospodarcze z ekspozycją narzędzi polowych, sposobów przechowywania zboża itp.

    12. Karczma


    Copyright © MUWIT.pl    O portalu |  partnerzy |  autorzy |  Tematy i cykle |